Wstecz

Populacja zwierząt domowych stale wzrasta, na przestrzeni lat nawet w czasie pandemii Covid obserwuje się rozwój rynku zoologicznego. Statystyki przede wszystkim skupiają się na krajach zachodnich. Historia udomowienia zwierząt sprawiła, że psy i koty są doskonałymi przyjaciółmi człowieka. Zmieniające się prawo również przyczynia się do traktowania zwierząt jako stuprocentowych członków rodziny. Rozwój rynku, hodowli zwierząt nie tylko jest korzystny dla ludzi, ale również dla zwierząt. Badacze robią wszystko, aby zapewnić lepszy dobrostan, ulepszone techniki leczenia weterynaryjnego i innowacyjne żywienie. Odżywianie jest elementem, który przekłada się na zdrowie, długość życia, funkcje behawioralne i wiele innych. A kiedy nasz pupil jest szczęśliwy i zdrowy to właściciel również. Kilka lat temu bardzo dużo zaczęło się mówić o mikrobiomie  ludzkim, jego wpływie na organizm, odporność. Zgromadzona wiedza została wykorzystana w żywieniu zwierząt. Zatem czy stosowanie probiotyków w żywieniu psów i kotów przekłada się na lepszy dobrostan?

Psy i koty w przeszłości głównie wybierały dietę wysokobiałkową, żywiły się innymi mniejszymi ssakami, ptakami, a udział zbóż w ich diecie był znikomy. Rozwój branży, nowe trendy, humanizacja ich żywienia sprawiły, że dotychczasowe przystosowanie do diety wysokobiałkowej zostało zastąpione dietą wysokowęglowodanową, wysokoprzetworzoną. Co za tym idzie mikrobiota tych zwierząt uległa zmianie, oraz została zmniejszona bioróżnorodność organizmów. Badania wykazały, że skład i aktywność mikrobioty są powiązane z chorobami i problemami ze strony układu pokarmowego u naszych pupili. Początkowo zauważono w medycynie, że nasze zdrowie, odporność zależy w dużej mierze od jelit, a konkretnie od mikrobioty. Zdrowia, silna, rozwinięta będzie się przekładać na nasze zdrowie fizyczne, oraz psychiczne. To samo zaobserwowano u zwierząt towarzyszących. Mikrobiom znajdujący się w przewodzie pokarmowym wpływa na wchłanianie składników odżywczych, ochronę przed patogenami i funkcje troficzne. Wyniszczenie jej wynikające stanami zapalnymi, antybiotykoterapią będą wpływać na obniżenie wchłaniania składników, są również ryzykiem do rozwinięcia się choroby. Wiele tych zaburzeń będzie dawać o sobie znać, a najczęstszymi objawami są biegunki, otyłość, alergie.

Obecnie rozwój diagnostyki i wiedzy na temat mikrobioty przyczyniły się ułatwienia przeprowadzania badań. Poznano, że skład mikroflory jelitowej jest bardzo podobny u kotów i psów. Bakterie FirmicutesBacteroidetesProteobacteriaFusobacteria Actinobacteria  są gatunkami najczęściej obserwowanymi w najwyższej ilości w jelitach psów i kotów. Jednak badania z 2020 roku udowodniły, że psy charakteryzują się wyższym stosunkiem bakterii Enterococcus, FusobacteriumMegamonas i SMB53 w porównaniu do kotów, które to się wyróżniają wyższą zawartością bakterii Aldercreutzia, Alistipes, Bifidobacterium, Carnobacterium, Collinsella, Coprococcus, Desulfovibrio, Faecalibacterium, Oscillospira, Parabacteroides, Peptococcus, Peptostreptococcus, Ruminococcus, Slackia i Sutterella. Jednak na proporcje składu mikrobioty wpływają również inne czynniki. Zależą od czynników takich jak rasa, dieta, wiek, środowisko życia i formy leczenia. Kiedy badanie mikrobioty wskaże niewłaściwe wyniki, potencjale infekcje, lekarz weterynarii szybko może zaproponować różne terapie. Jedną z nich jest stosowanie probiotyków. Już wiadomo, że preparat probiotyczny powinien być złożony z min. 3-5 szczepów, tak aby pożyteczne bakterie mogły się osiedlić na określonych odcinkach przewodu pokarmowego. Lactobacillus należą do bakterii, które zasiedlają powszechnie wszystkie części jelita psa, a najczęściej obserwowanym gatunkiem jest Lactobacillus acidophilus. Badanie składu mikrobioty u psa, który posiada duże ilości Lactobacillus fermentum, Lactobacillus rhamnosus i Lactobacillus salivarius zostanie uznany za zwierzę charakteryzujące się bardzo dobrym profilem bakterii i oznaczają zdrowe jelita. Natomiast znane Bifidobakterie nie tylko są ważne dla ludzi, ale również dla zwierząt. Obfite ilości będą występować u zwierząt zdrowych, natomiast ich mała zawartość będzie informować o potencjalnym IBD u kotów.

Następna cześć o roli żywienia w kształtowaniu mikrobiomu za tydzień.