Wstecz

Wszyscy znamy ten widok: spożywamy spokojnie obiad lub jemy, schowaną na czarną godzinę, czekoladę, gdy nagle w odległości kilku centymetrów pojawia się psi pysk. Nos pracuje bardzo czujnie, oczy skierowane są wprost na pyszną przekąskę, a jeśli to nie podziała – zwracają się z błagalnym wyrazem na właściciela, z gardła natomiast może wydobywać się ciche skuczenie, jakby twój czworonóg nie jadł od kilku tygodni. Nawet jeśli jadł pół godziny temu.   

Zazwyczaj niestety nasza silna wola topnieje w reakcji na ten obrazek i dzielimy się z pupilem jedzeniem ze stołu. Jednak takie dokarmianie może mieć poważne konsekwencje zdrowotne. Zatem co pies może jeść a co lepiej zachować tylko dla jego właścicieli?

Czekolada

Ludzie uwielbiają jej smak, psy przyciąga zapach. Czekolada jednak stanowi jeden z najczęstszych powodów zatruć pokarmowych u psów. Nawet jej śladowe ilości w innych słodkich wyrobach, mogą wyrządzić zwierzakowi krzywdę. Dzieje się tak dlatego, że w czekoladzie jest teobromina – substancja ta bardzo wolno wydala się z organizmu, a jej jednorazowa dawka śmiertelna dla psa to 200-500 mg/kg, dlatego zarówno zjedzenie dużej ilości czekolady na raz, jak i często spożywanie jej w małych ilościach może doprowadzić do bardzo nieprzyjemnych zatruć. Zazwyczaj ich objawy stanowią: biegunka z krwawymi wymiotami, niepokój, częstoskurcz, drgawki. Mogą one pojawić się już w godzinę po spożyciu czekolady. Zignorowane zatrucie ma szanse doprowadzić do uszkodzenia nerek, śpiączki, a nawet śmierci zwierzaka.

Awokado

Ten niepozorny zielony owoc zawiera w sobie substancję zwaną persin, która jest szczególnie trująca dla psów. Po jego spożyciu zwierzak może wymiotować i mieć biegunkę, ale persin nie powoduje tylko zatruć pokarmowych; może doprowadzić do uszkodzenia mięśnia sercowego, zapalenia gruczołu mlekowego, a także do trudności w układzie oddechowym, czy krążeniowym. Warto wiedzieć, że persin nie jest trujący tylko dla psów, ptaki, konie, krowy, króliki, czy nawet ryby są także narażone na jego skutki.

Pestki jabłek

Nie same owoce, ale najbardziej ich ogryzki są niebezpieczne dla naszych czworonogów. W pestkach jabłka znajdują się silne substancje, mogące wytworzyć cyjanowodór – kwas silnie toksyczny dla ssaków. Ponadto ich połknięcie może podrażnić, uszkodzić lub nawet spowodować niedrożność jelit. Najbardziej niebezpieczne dla psa jest połknięcie pękniętych pestek, gdyż te mogą spowodować zatrucie cyjanowodorem, objawiające się ślinotokiem, wymiotami, a także trudnościami z oddychaniem. Od czworonoga można wyczuć zapach podobny do migdałów, charakterystyczny dla cyjanowodoru. Zatrucie to może doprowadzić do utraty przytomności, zapaści lub skutkować śmiercią zwierzęcia. Mechaniczne niebezpieczne są jednak wszystkie pestki, dlatego podawanie psu wiśni, brzoskwiń, czy moreli również nie powinno mieć miejsca.

Cebula

Cebula bardzo często obecna jest na naszym stole, jako dodatek do kanapek, gorących potraw, mięs, czy jako element dziecięcego, zmiksowanego jedzenia. Jest to jednak jeden z najbardziej toksycznych produktów dla psów przez obecność tiosiarczanu sodu, który stopniowo doprowadza do anemii u zwierzęcia. Warto wiedzieć, że cebula jest szkodliwa dla psów w każdej postaci – gotowana, surowa, sproszkowana – substancja w niej zawarta nie ulatnia się podczas żadnej obróbki termicznej ani mechanicznej.

Ciasto drożdżowe

Trzymanie psa z dala od kuchni, gdy pieczesz ciasto? Wygląda na zadanie prawie niemożliwe, nawet jeśli nie chcemy mieć kudłów w słodyczach. Psa przyciągają dziesiątki zapachów różnych przypraw, owoców, czy dodatków, warto jednak wiedzieć, że ciasto drożdżowe jest szczególnie niebezpieczne dla psa, zwłaszcza, gdy pozwalamy mu zjadać surowe fragmenty, które spadną na podłogę. Surowe ciasto drożdżowe może doprowadzić do rozwoju drożdży w psim żołądku, co nawet może doprowadzić do zaburzeń w prawidłowym funkcjonowaniu układu pokarmowego, perforacji lub pęknięcia.

Istnieje jeszcze wiele produktów powodujących zwyczajne zatrucia i problemy z układem pokarmowym jak czosnek, mleko i nabiał, surowe jajka, winogrona oraz rodzynki, czy ziemniaki, których skutkami w większości wypadków są biegunka i wymioty. Warto jednak wiedzieć, że nie upilnujemy psa przez cały czas, dlatego warto wzmacniać jego układ trawienny suplementacją, taką jak gastro dog, który wpływa na poprawę trawienia i wchłaniania substancji odżywczych, a także zmniejsza ilość biegunek i działa profilaktycznie zapobiegając ich występowaniu. Sprawniej działający i chroniony w ten sposób układ trawienny będzie mniej podatny na szkodliwe substancje.