Wstecz

Pseudohodowle psów od lat wywołują kontrowersje wśród miłośników czworonogów. Brak wiedzy skutkuje często zakupem zwierzęcia na czarnym rynku. Mimo działań informacyjnych i kampanii Związku Kynologicznego, Polacy wciąż dają się zwieść ofertom internetowym i padają ofiarami pseudohodowców. Ignorowanie przesłanek o tym, że właściciel sprzedawanych zwierząt prowadzi nielegalną praktykę to bardzo częsty błąd.

Cena

Pierwsze, co powinno dać nam do myślenia, to cena. Przeglądając strony internetowe, szukamy przede wszystkim ofert korzystnych dla nas cenowo. Trafiamy na piękne fotografie psów i kotów, okraszone informacją, że zwierzę posiada rodowód. Dla wielu z nas to wystarczy, by kupić czworonoga. Zakup buldoga francuskiego z prawdziwą metryką, wiąże się z wydatkiem rzędu 4000 zł. Kupno zwierzęcia tej rasy z pseudohodowli pozwala nam zaoszczędzić nawet 3000 zł. To sporoa różnica i – niestety – dla wielu osób wystarczający argument do zakupu.

Tymczasem cena mówi o tym, w jakich warunkach zwierzę przyszło na świat, jak o nie dbano, karmiono i opiekowano się nim. Hodowla wiąże się z wieloma restrykcjami i przepisami. Dzięki nim możliwe jest utrzymanie wzorca rasy. Pseudohodowle prowadzone są przede wszystkim nie przez miłośników, a ludzi skoncentrowanych jedynie na szybkim zysku. Bywa, że zwierzęta mieszkają w bardzo złych warunkach, często w zbyt małych boksach. Nie są karmione zgodnie z wymogami, co trwale odbija się na ich zdrowiu, zaś nabywcom dodaje zmartwień i kosztów, związanych z leczeniem. Często żyją krócej. Cierpią na wiele traum, przez co bywa, że stają się groźne dla swojego otoczenia oraz dla samych siebie. Bywa też że krzyżowane są zwierzęta blisko ze sobą spokrewnione, co grozi poważnymi wadami genetycznymi.

Warunki

W 2017 roku zamknięto tzw. „Fabrykę” w Dobrczu, gdzie prawie dwieście psów różnych ras przetrzymywano w warunkach, stwarzających zagrożenie dla życia. Zanim zdecydujemy się na zakup, warto skontaktować się ze Związkiem Kynologicznym, który jako jedyny prowadzi od ponad 80 lat księgi hodowlane i sprawdzić danego sprzedawcę. Można także skontaktować się z Pogotowiem dla Zwierząt, które może udzielić informacji na temat danej hodowli i warunków, jakie w niej panują.

Zbyt małe boksy, nieprzyjemny zapach, zaniedbane zwierzęta, albo zbyt duża (masowa) ich ilość powinny zaniepokoić nas i powstrzymać przed zakupem. Na jednym z forów internetowych potencjalny nabywca yorka zwrócił uwagę na to, że gdy przyjechał na spotkanie z hodowcą, na podwórku nie zastał żadnego psa. Z odległego budynku gospodarczego dochodziło rozpaczliwe ujadanie wielu zamkniętych zwierząt, zaś w powietrzu dało się wyczuć nieprzyjemny zapach psich odchodów. Gdy poprosił o możliwość obejrzenia czworonogów, właściciel nie zaprosił go do pomieszczeń przygotowanych dla zwierząt, tylko zniknął i po chwili wrócił z jednym, tłumacząc, że nie może pokazać innych, a poza tym właśnie przeprowadza remont. To typowe wymówki, które mają na celu ukryć realne warunki, w jakich przetrzymywane są zwierzaki przeznaczone do sprzedaży.

Rodowód

Obecnie pseudohodowcy wykorzystują luki w ustawie o ochronie zwierząt (z 21.08.1997 roku) i zakładają stowarzyszenia, których głównym celem statutowym jest hodowla. Posiadając takie stowarzyszenie, właściciel może stworzyć sobie własne rodowody i ustalić wygodne dla siebie zasady. Takimi tworami są na przykład Polskie Stowarzyszenie Psa Przyjaciela i Stowarzyszenie Kota Domowego. Zrzeszają one po kilkuset handlarzy zwierzętami (nie hodowców), którzy posiadają odpowiednie certyfikaty, nadane im przez PSPP i SKD. Ich certyfikacje dopuszczają sprzedaż zwierząt poddanych wielu groźnym modyfikacjom genetycznym (z pseudohodowli pochodzą na przykład miniaturowe rasy psów, które cierpią na wypadanie gałek ocznych). Zanim więc damy się nabrać na informacje o rodowodzie, warto zadzwonić do Związku Kynologicznego, aby ustalić, czy dany hodowca rzeczywiście funkcjonuje na liście członków ZK. Jeśli nie, lepiej poszukać innego.

Pamiętajmy, że zakup małego przyjaciela to decyzja poważna i wymagająca odpowiedzialności. Czworonogi z rodowodem ZK posiadają międzynarodową certyfikację FCI, co daje nam gwarancję, że będą one odpowiadać wzorcowi rasy, zaś my unikniemy zakupu zwierzęcia znajdującego się w grupie najwyższego ryzyka chorób, wad genetycznych a nawet zaburzeń psychicznych.