Wstecz

Pies śpiący wraz z właścicielem w łóżku to kontrowersyjny temat. Dla części właścicieli jest to codzienność, dla innych zło, którego należy wystrzegać się za wszelką cenę. Prawda jest taka, że każdy potrzebuje czasem odrobiny prywatności, a rozpychający się łapkami lub dyszący nad naszą głową pupil może nie dawać nam przestrzeni, jakiej potrzebujemy. Jak więc nauczyć go, aby od tej pory spał na swoim posłaniu?

Własne legowisko

Prywatne łóżko to miejsce, w którym pies zawsze może czuć się wygodnie i bezpiecznie. To właśnie tam ukryje swoje zabawki, jak również ułoży się w ulubiony sposób bez leku przed zepchnięciem przez nogi właściciela. Wybierając odpowiednie legowisko należy zwrócić uwagę na sposób, w jaki nasz zwierzak najbardziej lubi spać: jeżeli najczęściej zwija się w kłębek lepiej poczuje się na owalnym posłaniu, z kolei jeśli najczęściej wyciąga się on na dużej przestrzeni, wtedy dobrze sprawi się prostokątny materacyk.

Oprócz kształtu posłania równie ważne jest jego usytuowanie. Aby wybrać je odpowiednio trzeba przyjrzeć się temu, dlaczego czworonóg kładzie się do łóżka wraz z nami. Pierwszym powodem jest to, że nie lubi być on sam. Psy są zwierzętami stadnymi, a ich przodkowie kładli się jak najbliżej siebie, aby zachować ciepło a także zwiększyć swoje bezpieczeństwo. Ta potrzeba zapisana jest w psich genach. Legowisko znajdujące się w naszej sypialni z pewnością ułatwi psu przyzwyczajenie się do spania w pojedynkę. Stara narzuta lub koc z naszego łóżka również pomoże psu utrwalić nowy nawyk.

Nic na siłę

Wypraszanie psa z łóżka czy kanapy nie powinno wiązać się z przepychanką i trącaniem. Nie jest to przyjemne dla właściciela, a tym bardziej dla psa. Aby uniknąć takich sytuacji zwierze musi opanować nową komendę – „zejdź”. Kiedy już się do niej przyzwyczai wystarczy tylko jedno słowo, aby zajął pożądane przez nas miejsce.

„Zejdź!” to komenda prosta do opanowania dla każdego psa. Pomagając mu ją zrozumieć trzeba naukę opierać na nagrodach” ulubionych smakołykach i zabawkach, które pokażą psu, że opłaca się wykonywać wydawane przez nas polecenia.

Weź do ręki smakołyk i pokaż go zwierzęciu, aby go zaciekawić. Kiedy już przykujesz jego uwagę, ułóż dłoń na ziemi zwracając się do psa w sposób stanowczy „zejdź”, czynność tą powtarzaj do momentu, w którym pies nie znajdzie się na ziemi. Wtedy należy go nagrodzić za dobrze wykonane polecenie. Na początku największą motywacją będą właśnie przysmaki, jednak z czasem kiedy pies będzie skłonny do współpracy, powinny być one stopniowo zastępowane chwilą zabawy, pieszczot i chwalenia.

Łapy na ziemi to połowa sukcesu

Nauczony schodzenia na zawołanie pupil nie od razu zrozumie, że powinien przenieść się na swoje łóżko, co może powodować próby powrotu na miejsce blisko właściciela. Chcąc zapewnić sobie wygodnie przespane noce trzeba poświęcić trochę czasu na naukę korzystania z posłania. Przede wszystkim musi budzić ono u zwierzaka tylko miłe skojarzenia, tak aby chciał do niego wracać. Tu również pomocny będzie zapas przysmaków.

Trzymając kąsek w zamkniętej dłoni pozwalamy go psu powąchać, następnie rękę kładziemy na posłaniu wymuszając na zwierzęciu położenie się. Dopiero leżąc może on otrzymać nagrodę i pochwałę, przednie łapy na legowisku nie są jeszcze sukcesem. Przy tym ćwiczeniu należy uzbroić się w cierpliwość i pod żadnym pozorem nie wyrażać głośno swojego niezadowolenia, podnoszenie głosu skutecznie odstraszy pupila przed spaniem we własnym łóżku.

Czy pupil śpiący w naszym łóżku lub sypialni może chcieć nas zdominować?

Istnieje przekonanie, że psy kładące się na łóżku właściciela (a nawet w jego przestrzeni sypialnianej) robią to po to, aby przejąć dominację – to twierdzenie weszło w skład „teorii dominacji”. Badając zachowania psów pierwotnych wniosek ten został obalony, a wspólne spanie zostało uznane za potrzebę bezpieczeństwa oraz przejaw przywiązania.